Historia, architektura, sztuka i kultura jednego z najważniejszych miejsc Biskupizny
Stan wiedzy: sierpień 2026 r.
Domachowo jest niewielką wsią w południowej Wielkopolsce, ale pod względem historycznym i kulturowym trudno uznać je za miejscowość zwyczajną. Spotykają się tutaj średniowieczna historia osadnictwa, dzieje dóbr biskupów poznańskich, jeden z najstarszych zachowanych drewnianych kościołów w Polsce, późnogotyckie i nowożytne malarstwo ścienne, zagadkowa średniowieczna Pietà oraz żywa tradycja Biskupizny.
Szczególnie wiele zmieniło się po 2017 r., kiedy rozpoczęte w kościele św. Michała Archanioła prace konserwatorskie doprowadziły do serii niespodziewanych odkryć. Świątynia, którą przez dziesięciolecia datowano na 1568 r., okazała się obiektem znacznie bardziej złożonym. Dendrochronologia wskazała drewno pochodzące z drzew ściętych już w latach 1368–1369, spod późniejszych warstw odsłonięto nieznane wcześniej malowidła, a badania archeologiczne, konstrukcyjne i technologiczne otworzyły kolejne pytania.
Paradoks Domachowa polega na tym, że im więcej o nim wiadomo, tym trudniej zamknąć jego historię w jednej prostej formule. Nie jest to „kościół z 1369 roku” ani „kościół z 1568 roku”. Nie można również bez zastrzeżeń nazywać go najstarszym drewnianym kościołem Polski, Europy czy świata.
Znacznie trafniejsze okazuje się inne słowo: wielowarstwowość.
Domachowo — jedno z serc Biskupizny
Domachowo leży w gminie Krobia, w powiecie gostyńskim. Historycznie należało do kompleksu dóbr biskupów poznańskich skupionych wokół Krobi. To właśnie z tego obszaru wykształcił się mikroregion etnograficzny określany jako Biskupizna.
W lokalnej tradycji Domachowo bywa nazywane „stolicą” albo „sercem Biskupizny”. Pierwsze określenie należy traktować raczej symbolicznie. Administracyjnym i historyczno-gospodarczym centrum regionu pozostawała Krobia. Domachowo ma jednak wszelkie podstawy, aby określać je jednym z najważniejszych symbolicznych, parafialnych i folklorystycznych centrów Biskupizny.
Znajduje się tutaj kościół św. Michała Archanioła, z miejscowością związany był jeden z najważniejszych biskupiańskich regionalistów — Jan z Domachowa Bzdęga — a obecnie działa tu Biskupiański Zespół Folklorystyczny z Domachowa i Okolic.
Badaczka Anna Tejszerska zwraca również uwagę na czytelność historycznego układu przestrzennego wsi i wyjątkowo silne powiązanie materialnego dziedzictwa Domachowa z kulturą niematerialną.
Wieś, która powstała z dwóch osad
Najstarsze pewne Domachowo: rok 1290
Jednym z najważniejszych dokumentów dla historii Domachowa jest akt wystawiony 20 kwietnia 1290 r.
Książę wielkopolski Przemysł II, działając na prośbę biskupa poznańskiego Jana, przyłączył należący do Wojciecha zwanego Okazańcem domachowski źreb do sąsiedniej posiadłości biskupiej noszącej nazwę Zimnowo. Działanie było związane z reorganizacją własności i osadnictwa na prawie niemieckim.
Dokument ma wyjątkową wartość, ponieważ zachował się w oryginale. Interdyscyplinarne opracowanie Andrzeja Różańskiego, Tomasza Jurka, Piotra Marciniaka, Patrycji Łobodzińskiej i Ulricha Schaafa z 2020 r. uznaje go za podstawowy punkt odniesienia dla rekonstrukcji najstarszych dziejów miejscowości.
Z dokumentu wynika jednoznacznie, że w 1290 r. Domachowo już istniało.
Nie oznacza to jednak, że właśnie w tym roku zostało założone. Skoro dokument posługuje się istniejącą nazwą posiadłości, Domachowo musiało funkcjonować wcześniej.
Zimnowo — zaginiona osada
Historia Domachowa staje się jeszcze ciekawsza, gdy pojawia się nazwa, której nie znajdziemy na współczesnej mapie: Zimnowo.
Pod koniec XIII w. obok siebie istniały dwie jednostki własnościowe:
- Domachowo należące do Wojciecha Okazańca,
- Zimnowo należące do biskupa poznańskiego.
W toku średniowiecznej reorganizacji oba majątki zostały połączone w jedną większą wieś funkcjonującą na prawie niemieckim. Z biegiem czasu nazwa Zimnowo zniknęła ze źródeł, podczas gdy przetrwała nazwa Domachowo.
Nie wiadomo dziś, gdzie dokładnie znajdowały się pierwotne części obu osad.
Można więc powiedzieć, że współczesne Domachowo jest rezultatem średniowiecznego połączenia dwóch wcześniejszych jednostek osadniczo-własnościowych, z których jedna zniknęła tak skutecznie, że pozostawiła po sobie przede wszystkim ślady w dokumentach.
Tajemniczy dokument z 1293 roku
Jeszcze dokładniejszy opis przemian zawiera dokument datowany na 11 września 1293 r.
Według jego treści Wojciech Okazaniec miał zorganizować Domachowo i Zimnowo jako jedną wieś na prawie niemieckim. W zamian on i jego następcy otrzymywali określone prawa sołeckie.
W dokumencie wymieniono między innymi:
- sześć łanów i sześć ogrodów,
- uprawnienia związane z karczmą, jatką i młynem,
- możliwość polowania,
- przekazywanie miejscowemu kościołowi części dochodu w postaci wosku,
- prawo patronatu nad kościołem.
Problem polega na tym, że oryginał dokumentu nie zachował się. Znamy jego treść z potwierdzenia dokonanego dopiero w 1515 r. przez biskupa Jana Lubrańskiego.
Już historyk Bolesław Ulanowski zauważył w nim anachronizmy. Zastrzeżenia budzi między innymi tytuł użyty wobec Przemysła II oraz bardzo szczegółowy sposób opisania obowiązków chłopskich, bardziej charakterystyczny dla XIV niż XIII stulecia.
Nie oznacza to jednak, że dokument należy uznać po prostu za bezwartościowe fałszerstwo.
Współcześni badacze są ostrożniejsi. Jego forma może budzić wątpliwości, ale zasadniczy opis połączenia Domachowa i Zimnowa jest zgodny z autentycznym dokumentem z 1290 r. Możliwe więc, że tekst został później uzupełniony lub przeredagowany, zachowując jednocześnie pamięć o rzeczywistych wcześniejszych stosunkach prawnych.
Pewne jest zatem rozpoczęcie procesu integracji obu majątków najpóźniej w 1290 r. Bardzo prawdopodobne jest również, że doprowadził on do powstania późniejszego Domachowa. Nie wiadomo natomiast, czy wszystkie szczegółowe przywileje przypisane do 1293 r. rzeczywiście nadano właśnie wówczas.
Domachowscy sołtysi — wiejska elita średniowiecza
Średniowiecznej społeczności Domachowa nie można sprowadzać do jednolitej grupy zależnych chłopów.
Źródła pokazują istnienie silnej warstwy dziedzicznych sołtysów.
W 1501 r. w Domachowie występowało aż pięciu sołtysów związanych z sześcioma łanami wymienianymi w dawnym przywileju. W 1515 r. siedmiu sołtysów przedstawiało biskupowi Janowi Lubrańskiemu swoje wcześniejsze przywileje do zatwierdzenia.
Znacząca jest również terminologia dokumentów. Sołtysów określano mianem providi, podczas gdy zwykłych chłopów nazywano laboriosi. W języku ówczesnych źródeł zaznaczało to różnicę statusu społecznego.
Zamożność niektórych rodzin sołeckich pozwalała im nawet fundować elementy wyposażenia kościołów w sąsiednich miejscowościach.
Dawny system zakończył się w 1556 r., gdy biskup wykupił rozdrobnione sołectwa.
Sołtysi mogli wybierać proboszcza?
Jeszcze ciekawszy jest udział domachowskich sołtysów w życiu parafii.
Od ostatniej ćwierci XV w. źródła potwierdzają, że przedstawiali oni kandydatów na proboszcza. Oznacza to rzeczywiste wykonywanie prawa patronatu, o którym wspomina problematyczny dokument datowany na 1293 r.
Nie wiadomo jednak, kiedy system ten powstał.
Badacze dopuszczają możliwość, że parafię utworzono w XIV w. przy znaczącym udziale sołtysów, być może poprzez wydzielenie jej z rozległej parafii krobskiej. Pewne prawa mógł jednocześnie zachować biskup poznański.
To interesujący przykład pokazujący, że Biskupizna nie była jedynie przestrzenią zarządzaną „z góry” przez właściciela dóbr. Istniały tutaj lokalne elity posiadające realny wpływ na ważne elementy życia wspólnoty.
Nie należy jednak na tej podstawie tworzyć obrazu wyjątkowo „wolnego” społeczeństwa chłopskiego. Prawo patronatu jednej grupy nie wystarcza do tak daleko idącego wniosku.
Czy parafia powstała w 1256 lub 1257 roku?
Lokalna tradycja przesuwa początki domachowskiego kościoła i parafii do połowy XIII stulecia.
W literaturze pojawiają się dwie daty:
- 1256 r. — wiązany między innymi z datą, którą miano odczytać na starym dzwonie,
- 1257 r. — przyjmowany hipotetycznie przez Józefa Łukaszewicza i powtarzany później przez część autorów.
Anna Tejszerska również dopuszcza możliwość erygowania parafii w 1257 r., przypominając jednak zastrzeżenie Łukaszewicza, że nie ma na to bezpośredniego dowodu, ponieważ akt erekcyjny miał zaginąć.
Najważniejsze współczesne interdyscyplinarne opracowanie kościoła nie potwierdziło daty 1256 lub 1257. Również dotychczasowe badania archeologiczne nie dostarczyły materiału potwierdzającego funkcjonowanie obecnej świątyni już w XIII w.
Datę tę należy więc rozumieć jako element historycznej tradycji, a nie ustalony fakt.
W XV w. sytuacja źródłowa jest już zupełnie inna. Znani są kolejni domachowscy plebani, a w 1437 r. parafia była na tyle dochodowa, że wydzierżawiono ją za 19 grzywien rocznie.
Obejmowała wówczas nie tylko Domachowo, ale również:
- Starą Krobię,
- Krajewice,
- Sułkowo,
- Bodzewko,
- Rębowo.
Domachowo było więc w późnym średniowieczu lokalnym centrum parafialnym oddziałującym na znacznie większy obszar niż sama wieś.
Kościół św. Michała Archanioła — zabytek bez jednej daty
Dlaczego 1568 rok przestał wystarczać
Przez dziesięciolecia jako datę budowy istniejącego kościoła podawano 1568 r.
Taką chronologię przedstawiał jeszcze Katalog zabytków sztuki w Polsce z 1961 r., równocześnie przywołując tradycję wcześniejszej fundacji z 1256 r.
Właśnie dlatego w 2018 r. obchodzono 450-lecie świątyni.
Ironią historii jest to, że niemal w tym samym czasie rozpoczęły się odkrycia, które zasadniczo zmieniły wiedzę o wieku budowli.
Dziś pytanie „w którym roku zbudowano kościół?” okazuje się źle postawione.
Świątynia jest konstrukcją wielofazową. Zawiera elementy średniowieczne, wczesnonowożytne, XVIII-wieczne oraz XX-wieczne. Nie powstała w jednym momencie w postaci, którą oglądamy obecnie.
Odkrycia rozpoczęte w 2017 roku
Prace konserwatorskie podjęte w 2017 r. początkowo koncentrowały się między innymi na XVIII-wiecznej dekoracji stropów i wyposażeniu.
W 2018 r., po demontażu późniejszego deskowania, odsłonięto jednak znacznie więcej, niż się spodziewano:
- starszą konstrukcję zrębową,
- wewnętrzny szkielet wzmacniający,
- nieznane wcześniej polichromie,
- gotycką belkę z inskrypcją,
- elementy konstrukcji sugerujące znacznie wcześniejszą chronologię budowli.
Badania szybko przestały być jedynie pracami konserwatorskimi. Do projektu włączono:
- dendrochronologię,
- archeologię,
- badania konstrukcyjne,
- analizę pigmentów,
- fotografię w ultrafiolecie i podczerwieni,
- skanowanie laserowe 3D,
- monitoring geodezyjny,
- modelowanie komputerowe.
Domachowo stało się przykładem zabytku badanego jednocześnie metodami historii, historii sztuki, archeologii, chemii, geodezji i inżynierii konstrukcji.
Dendrochronologia: drewno z lat 1368–1369
Największe zainteresowanie wywołały wyniki badań dendrochronologicznych, czyli datowania drewna na podstawie układu rocznych przyrostów słojów.
Analizy wykazały obecność dwóch szczególnie ważnych grup chronologicznych:
- drewna pochodzącego z drzew ściętych w 1368/1369 r.,
- elementów z początku XVI w., około 1502/1503 r.
Najstarsze datowania dotyczą między innymi dębowych elementów zrębu prezbiterium oraz części więźby.
W badaniach wykorzystano 61 próbek pobranych z różnych miejsc kościoła.
To pozwala stwierdzić z dużą pewnością, że w obecnej konstrukcji świątyni znajdują się elementy wykonane z drewna pozyskanego w latach 1368–1369.
Pełna ekspertyza dendrochronologiczna Marka Krąpca pozostaje jednak materiałem archiwalnym i nie została opublikowana jako osobne techniczne studium. W publicznie dostępnej literaturze nie ma więc kompletnej tabeli wszystkich próbek, parametrów korelacji, informacji o zachowaniu ostatnich przyrostów czy szczegółowej mapy miejsc pobrania.
Sam wynik datowania jest wiarygodny i został wykorzystany w publikacjach naukowych, ale szczegółowa rekonstrukcja historii każdej belki wymagałaby pełnego dostępu do dokumentacji.
W literaturze występuje również drobna rozbieżność dotycząca daty ekspertyzy. W publikacji z 2020 r. wskazano raport Marka Krąpca z 10 kwietnia 2020 r., podczas gdy późniejszy tekst Łobodzińskiej i Różańskiego przywołuje datę 20 października 2020 r. Może chodzić o różne etapy badań, kolejną wersję dokumentacji albo zwykłą różnicę bibliograficzną.
Czy kościół zbudowano w 1369 roku?
Nie można tego dziś stwierdzić z całkowitą pewnością.
Dendrochronologia określa czas ścięcia drzewa. Nie zawsze jest on automatycznie tożsamy z datą powstania konstrukcji, w której drewno się znajduje.
W publikacji z 2020 r. postawiono pytanie, czy część XIV-wiecznych elementów mogła zostać wtórnie wykorzystana podczas budowy lub przebudowy na początku XVI w.
Łobodzińska i Różański ponownie zwrócili na ten problem uwagę w 2022 r. Także badania inżynierskie opublikowane w 2024 r. pokazują, że historia konstrukcji pozostaje złożona i nie wszystkie jej fazy zostały jednoznacznie wyjaśnione.
Najbardziej precyzyjne stwierdzenie brzmi więc:
najstarsze przebadane elementy obecnej konstrukcji kościoła wykonano z drewna ściętego w latach 1368–1369; nadal badane jest, w jakim stopniu zachowały się one w pierwotnym XIV-wiecznym układzie.
Co powiedziała archeologia?
Dendrochronologia nie jest jedynym źródłem wskazującym na średniowieczną historię świątyni.
W prezbiterium wykonano wykop archeologiczny o wymiarach około 3,5 × 2 m. Pod drewnianą podłogą znajdowała się gruba warstwa związana z wieloletnim grzebaniem zmarłych we wnętrzu kościoła.
Nie znaleziono pozostałości budowli starszej od obecnej konstrukcji.
Odkryto natomiast:
- ręcznie wykonaną gotycką cegłę posadzkową datowaną na przełom XIV i XV w.,
- trzy ceramiczne płytki posadzkowe z XVI w.,
- 44 zabytki numizmatyczne z kościoła i jego otoczenia.
Wśród monet znajdowały się dwa denary jagiellońskie. Jeden wiązany jest z panowaniem Władysława III w latach 1434–1444. Kolejne znaleziska pochodzą z końca XV i z XVI w.
Materiał archeologiczny nie potwierdził XIII-wiecznej metryki świątyni, pozwala natomiast z dużym prawdopodobieństwem mówić o jej użytkowaniu przynajmniej na przełomie XIV i XV wieku.
Dendrochronologia i archeologia prowadzą więc niezależnymi drogami do podobnego wniosku: historia kościoła jest wyraźnie starsza niż przyjmowany dawniej rok 1568.
Czy to najstarszy drewniany kościół w Polsce?
Właśnie tutaj łatwo przejść od interesującego odkrycia naukowego do zbyt daleko idącego hasła.
Określenie „najstarszy drewniany kościół” nie jest jednoznaczne. Można porównywać:
- wiek najstarszego drewna zachowanego w budynku,
- wiek najstarszego zachowanego fragmentu drewnianej ściany,
- wiek zasadniczej zachowanej konstrukcji,
- najstarszą konstrukcję zrębową,
- najstarszą więźbę dachową,
- datę powstania budynku traktowanego jako całość.
W zależności od kryterium otrzymamy inny wynik.
Autorzy publikacji o Domachowie już w 2020 r. zwracali uwagę na kościół w Krzyżowicach, gdzie dolne partie zrębowych ścian sosnowych datowano na 1325/1326 lub 1326/1327 r. W Tarnowie Pałuckim wskazywano datowanie około 1373/1374 r.
W 2024 r. ogłoszono również datowanie kościoła w Golinie na około 1334–1335 r. W zestawieniu literatury sporządzonym do sierpnia 2026 r. nie wskazano jednak osobnej recenzowanej publikacji technicznej prezentującej kompletny materiał tego datowania.
Nie ma zatem podstaw, aby przedstawiać Domachowo jako bezspornie „najstarszy drewniany kościół w Polsce”.
Tym bardziej nieuprawnione są określenia takie jak:
- „najstarszy drewniany kościół w Europie”,
- „najstarszy drewniany kościół świata”,
- „najstarszy kościół zrębowy świata”.
W Europie istnieją starsze zachowane drewniane świątynie, a dla globalnego „rekordu” konstrukcji zrębowych brakuje nawet kompletnego materiału porównawczego.
W pełni uzasadnione jest natomiast stwierdzenie, że kościół św. Michała Archanioła w Domachowie należy do najstarszych zachowanych drewnianych świątyń w Polsce, a część jego konstrukcji wykonano z drewna ściętego w latach 1368–1369.
Kościół o podwójnych ścianach
Wyjątkowość świątyni nie sprowadza się do wieku drewna.
Jej zasadniczy starszy układ tworzą poziomo ułożone bierwiona konstrukcji zrębowej. Od strony wnętrza dobudowano później konstrukcję słupowo-ryglową wzmacniającą wcześniejsze ściany.
Podobne rozwiązania występują w innych wielkopolskich kościołach, ale Domachowo jest szczególnie interesujące z powodu wzajemnych relacji między dwiema konstrukcjami i warstwami malarskimi znajdującymi się zarówno pod, jak i na elementach późniejszego szkieletu.
Badania połączeń narożnych pokazały ponadto, że sposób zestawienia zrębu nie pozwalał na prostą wymianę pojedynczych całych bierwion. Informacja ta ma znaczenie przy analizowaniu hipotezy o wtórnym wykorzystaniu starszego drewna.
Najważniejsze fazy budowlane kościoła
| Okres | Co się wydarzyło | Stan wiedzy |
|---|---|---|
| 1368/1369 | ścięto drzewa wykorzystane w części zrębu prezbiterium i więźby | pewne dendrochronologicznie |
| 1502/1503 | kolejna grupa drewna konstrukcyjnego | pewne dendrochronologicznie |
| 1523 | poważne prace malarskie związane z plebanem Fabianem | bardzo mocno potwierdzone |
| 1586 | murowana kaplica Świętego Krzyża i św. Andrzeja; szpital parafialny | pewne źródłowo |
| po 1729 / ok. 1750 | drewno użyte w konstrukcji szkieletowej | pewne dendrochronologicznie |
| 1. połowa XVIII w. | część młodszych polichromii | bardzo dobrze uzasadnione |
| ok. 1775 | duża faza remontowa i dekoracyjna | dobrze udokumentowane |
| 1928–1931 | rozbudowa według projektu Lucjana Michałowskiego | bardzo dobrze udokumentowane |
| od 2017 | konserwacja, odkrycia i interdyscyplinarne badania | udokumentowane |
Rok 1523 i malowidła ukryte pod deskami
Jednym z najcenniejszych odkryć była drewniana belka z inskrypcją zawierającą datę 1523.
Napis odnosi się do prac prowadzonych za plebana Fabiana. Nie jest on postacią znaną wyłącznie z inskrypcji — źródła historyczne potwierdzają jego działalność w Domachowie w latach 1522–1529.
Rok 1523 jest więc jednym z najlepiej umocowanych punktów chronologicznych w historii wystroju świątyni.
Pewne jest, że prowadzono wtedy istotne prace malarskie. Nie wiadomo natomiast, czy belka od początku znajdowała się dokładnie w miejscu, w którym dziś pełni funkcję belki tęczowej. Badacze dopuszczają możliwość jej późniejszego przeniesienia.
Dwie warstwy polichromii
Odkryte malowidła nie tworzą jednego zespołu powstałego w tym samym czasie.
Badania pozwoliły rozpoznać co najmniej dwie zasadnicze fazy dekoracji.
Młodsze malowidła: pierwsza połowa XVIII wieku
Widowiskowe sceny figuralne o tematyce biblijnej zostały dopasowane do pól tworzonych przez późniejszą konstrukcję szkieletową. Malowidła pokrywają zarówno wcześniejszy zrąb, jak i sam szkielet.
Dendrochronologia wykazała w tej konstrukcji sosnę ściętą po 1729 r. oraz próbkę wskazującą około 1750 r.
Skoro malowidła podporządkowano układowi szkieletu, nie mogą pochodzić z końca XVI w., jak sugerowano w pierwszych medialnych informacjach po odkryciu.
Łobodzińska i Różański datują tę fazę na pierwszą połowę XVIII wieku.
Najstarsza warstwa: Apostołowie i zacheuszki
Pod malarstwem XVIII-wiecznym znajduje się wcześniejsza dekoracja wykonana bezpośrednio na pierwotnej pobiale.
Powstała przed wprowadzeniem konstrukcji szkieletowej. Niektóre jej elementy zostały później przez ten szkielet fizycznie zasłonięte.
Do starszej warstwy należą między innymi:
- czerwony pas ornamentu plecionkowego pod stropem,
- postaci Apostołów,
- zacheuszki, czyli malowane krzyże konsekracyjne,
- fragmenty napisów.
Wśród zachowanych figur badacze rozpoznali prawdopodobnie:
- św. Jana Ewangelistę z kielichem,
- św. Judę Tadeusza z maczugą,
- św. Andrzeja z charakterystycznym krzyżem,
- św. Macieja lub Jakuba Młodszego z toporem.
Całość mogła pierwotnie obejmować dwanaście postaci Apostołów rozmieszczonych w prezbiterium i nawie.
Dlaczego Apostołowie są wyjątkowi?
Zacheuszki były znakami miejsc namaszczanych krzyżmem podczas konsekracji kościoła. Powiązanie ich z przedstawieniami dwunastu Apostołów miało czytelny sens teologiczny — Apostołowie symbolizowali fundament Kościoła.
W Domachowie postaci Apostołów i krzyże konsekracyjne tworzą więc wspólny program ikonograficzny.
Łobodzińska i Różański zwracają uwagę, że w zachowanej drewnianej architekturze sakralnej nie znają analogicznego programu wykorzystującego Kolegium Apostolskie w dokładnie taki sposób.
Pod tym względem domachowskie malowidła mogą być nawet bardziej interesujące niż poszukiwanie prostego rekordu wieku świątyni.
Czy Apostołów namalowano w 1523 roku?
Jest to bardzo prawdopodobne, choć nie całkowicie dowiedzione.
Badacze łączą z kampanią malarską z 1523 r.:
- plecionkowy ornament,
- figury Apostołów,
- zacheuszki.
Nie ma jednak dowodu, że wszystkie zachowane elementy starszej dekoracji wykonano jednocześnie i dokładnie w tym samym roku.
Najbezpieczniej więc przyjąć, że zasadnicza część najstarszego programu malarskiego prawdopodobnie powstała w związku z pracami prowadzonymi około 1523 r.
Fluoryt — pigment, który prowadzi na Śląsk
Jednym z najbardziej niezwykłych rezultatów badań technologicznych było wykrycie w malowidłach fluorytu, czyli fluorku wapnia — CaF₂.
Pigment znaleziono między innymi w partii płaszcza św. Jana Ewangelisty.
Fluoryt stosowano w późnogotyckim i wczesnorenesansowym malarstwie między innymi na terenach:
- Dolnego Śląska,
- Czech,
- Węgier,
- Bawarii,
- Frankonii,
- Tyrolu,
- Szwajcarii.
Według autorów badań domachowskie polichromie są pierwszym odnotowanym przykładem wykorzystania tego pigmentu w Wielkopolsce.
Jego popularność w Europie Środkowej przypada na okres odpowiadający chronologicznie późnemu XV i pierwszej ćwierci XVI w. Jest to więc kolejna przesłanka wspierająca datowanie najstarszej dekoracji na okolice 1523 r.
Badacze ostrożnie sugerują również, że warsztat pracujący w Domachowie mógł być związany z Dolnym Śląskiem.
Nie jest to jednak ustalona atrybucja, lecz hipoteza oparta na technologii i porównaniach stylistycznych.
Malowidła były „stare” już w 1667 roku
Wizytacja kościoła z 1667 r. określa malowane ściany słowami antiquitate depictum. Kolejne źródło z lat 1737–1738 ponownie wspomina o dekoracji malarskiej.
To niezwykle interesująca informacja.
Oznacza, że część obrazów odsłoniętych przez konserwatorów w XXI w. była uważana za starą już przez ludzi żyjących w XVII stuleciu.
Malowidła, które przez setki lat pozostawały ukryte pod późniejszymi warstwami, zostawiły więc ślad w dokumentach sporządzonych w czasach, kiedy nadal można było je oglądać.
Czy to „Biblia pauperum”?
Domachowskie polichromie bywają w popularnych opisach nazywane „Biblią pauperum”, czyli „Biblią ubogich”.
Termin ten jest jednak nieprecyzyjny.
W historii sztuki Biblia pauperum oznacza określony typ średniowiecznych zestawień scen Nowego Testamentu z ich starotestamentowymi zapowiedziami. Nie każdy cykl ilustracji biblijnych spełnia tę definicję.
W przypadku Domachowa bardziej adekwatne jest określenie „rozbudowany program malarski o tematyce biblijnej” albo „cykl figuralnych przedstawień biblijnych”.
Kaplica i „szpital” z 1586 roku
W 1586 r. po południowej stronie prezbiterium powstała murowana kaplica pod wezwaniem Świętego Krzyża i św. Andrzeja Apostoła.
Fundację potwierdza dokument biskupa poznańskiego Łukasza Kościeleckiego. Szczególną rolę odegrał Andrzej Krajewski z Krajewic herbu Leliwa, archidiakon krakowski i kanonik poznański.
Kaplica była trwałym, murowanym dodatkiem do zasadniczo drewnianej świątyni i przetrwała przez ponad trzy stulecia.
W tym samym roku źródła lokują również fundację domachowskiego szpitala parafialnego.
Nie był to oczywiście szpital w dzisiejszym rozumieniu. W realiach epoki podobne instytucje były przede wszystkim:
- przytułkami,
- domami dla ubogich,
- miejscami opieki nad osobami starymi,
- schronieniem dla ludzi niezdolnych do samodzielnego utrzymania.
Pokazuje to, że parafia była nie tylko instytucją religijną, ale także ważnym elementem lokalnego systemu opieki społecznej.
Jak zmieniało się wnętrze?
Najstarsze zachowane wizytacje parafialne pochodzą z 1610 r. i kolejnych dziesięcioleci.
Wymieniają między innymi:
- kilka mens ołtarzowych,
- cyborium,
- chrzcielnicę,
- ambonę,
- sprzęty liturgiczne,
- księgi,
- chór muzyczny,
- organy,
- ołtarz w kaplicy.
W 1667 r. wspomniano również drewnianą zakrystię po północnej stronie kościoła i ambonę, której ślad zachował się w ścianie.
Szczególnie interesująca jest informacja o chrzcielnicy zakupionej w 1553 r. przez plebana Michała Głodka.
Źródła pokazują wyraźnie, że wnętrze świątyni zmieniało się przez setki lat. Dzisiejszego wyposażenia nie można traktować jako jednolitego zespołu pochodzącego z jednej epoki.
Wielka przemiana w XVIII wieku
Kolejna duża faza przekształceń przypada na XVIII stulecie, zwłaszcza okolice 1775 r.
Z tym okresem wiąże się:
- część konstrukcji szkieletowej,
- młodsza dekoracja ścian,
- przebudowa zakrystii i wieży,
- duża część rokokowego wyposażenia,
- polichromia stropów.
Dendrochronologia wskazująca drewno ścięte po 1729 r. i około 1750 r. potwierdza XVIII-wieczne pochodzenie konstrukcji wzmacniającej.
Rok 1775 można traktować jako dobry punkt odniesienia dla dużej fazy remontowo-dekoracyjnej, choć poszczególne elementy powstawały zapewne w nieco różnych latach.
Co znajduje się dziś w kościele?
Ołtarz główny
Ołtarz główny jest rokokowy i pochodzi z trzeciej ćwierci XVIII w.
Znajduje się w nim gotycka Pietà oraz obraz Koronacji Marii umieszczony na zasuwie.
Ołtarz boczny św. Michała
Barokowy, datowany na około 1700 r., z przedstawieniem patrona świątyni.
Ołtarz w kaplicy
Pochodzi z drugiej połowy XVIII w. Znajduje się w nim klasycystyczny obraz św. Barbary z pierwszej połowy XIX w.
Ambona
Datowana na koniec XVIII w.
Chrzcielnica
Rokokowa, z drugiej połowy XVIII stulecia.
Grupa tęczowa
Elementy sceny Ukrzyżowania pochodzą z różnych okresów. Starsze katalogi datowały figurę Chrystusa na XVII w., a przedstawienia Marii i św. Jana na XIX w.
Starsze ewidencje zabytków powstawały jednak przed odkryciami z lat 2018–2020, dlatego w przypadku najstarszych elementów świątyni wymagają konfrontacji z nowszymi wynikami badań.
Pietà — największa zagadka domachowskiego wyposażenia
W ołtarzu głównym znajduje się niewielka drewniana rzeźba przedstawiająca Matkę Boską podtrzymującą martwego Chrystusa.
W starszej literaturze wiązano ją z artystycznym środowiskiem Wrocławia i datowano na około 1400–1430 r.
Patrycja Łobodzińska ujmuje tę atrybucję ostrożniej:
1400–1420 (?) / warsztat wrocławski (?)
Znaki zapytania są tu istotne, ponieważ zarówno datowanie, jak i pochodzenie rzeźby pozostają przedmiotem dyskusji.
Badanie RTG wykonane w 2021 r. wykazało, że Pietę wyrzeźbiono z dwóch bloków drewna lipowego, połączonych na wysokości klatki piersiowej Chrystusa.
Rzeźba ma około 66 × 68 cm.
Drewno starsze od rzeźby?
Analiza stylistyczna dobrze wpisuje Pietę w krąg późnośredniowiecznej sztuki około 1400 r.
Problem pojawił się po badaniach radiowęglowych drewna.
Jedna próbka wskazała datę około 1273 r., inne wyniki kierowały ku pierwszej połowie lub początkowi drugiej połowy XIV w.
Nie oznacza to, że rzeźbę wykonano w XIII wieku.
Datowanie radiowęglowe określa wiek badanego materiału, a nie moment wyrzeźbienia dzieła. Drewno może pochodzić ze starszej części pnia, być przez pewien czas sezonowane lub wprowadzać inne komplikacje interpretacyjne.
Dlatego wyniki nie obalają automatycznie datowania stylistycznego. Pokazują raczej, że dokładny czas wykonania Piety jest problemem badawczym wymagającym łączenia kilku metod.
Najbardziej ostrożne określenie przedstawia ją jako późnośredniowieczną rzeźbę tradycyjnie datowaną na początek XV w. i wiązaną ze środowiskiem wrocławskim.
Kiedy Pietà znalazła się w Domachowie?
To jeszcze większa zagadka niż jej dokładny wiek.
W XVII- i XVIII-wiecznych wizytacjach kościoła nie ma o niej informacji. Nie wspominają jej również ważni XIX- i wczesno-XX-wieczni badacze wielkopolskich zabytków.
Pierwszy pewny ślad pochodzi dopiero z 1931 r.
Wtedy, podczas przygotowań do Wystawy Mariańskiej w Gostyniu, rzeźbę „odnaleziono” w Domachowie. Dokument z marca 1931 r. wymienia już gotycką Pietę znajdującą się w ołtarzu głównym.
Między prawdopodobnym okresem wykonania dzieła a jego pierwszą bezsporną wzmianką w Domachowie pozostaje więc około pięciu stuleci źródłowej ciszy.
Nie ma podstaw do twierdzenia, że rzeźba znajdowała się tutaj już w XV wieku.
Ołtarz nie był wykonany dla Piety?
Rzeźba nie pasuje idealnie do niszy rokokowego ołtarza.
Łobodzińska i Różański zauważyli, że:
- jej podstawa jest zbyt długa,
- głowa Chrystusa niemal dotyka krawędzi wnęki,
- ustawienie ogranicza zamierzony wyraz kompozycji.
Sama nisza należała do pierwotnej koncepcji ołtarza, ale nie wiadomo, co początkowo się w niej znajdowało.
Jest to poważna przesłanka wskazująca, że średniowiecznej Piety nie zamawiano specjalnie do obecnego XVIII-wiecznego ołtarza.
Wędrówki Piety w XX i XXI wieku
Losy rzeźby od 1931 r. są znacznie lepiej udokumentowane:
- 1931 — Wystawa Mariańska w Gostyniu,
- 1936 — wystawa „Wielkopolska plastyka gotycka” w Muzeum Wielkopolskim w Poznaniu,
- 1945 — według przekazu ustnego ponowne „odnalezienie” na strychu nad zakrystią,
- po II wojnie światowej — ustawienie na ołtarzu bocznym,
- 1970 — komisja konserwatorska proponuje umieszczenie rzeźby na osobnej konsoli w prezbiterium,
- 1975 — Pietà ponownie znajduje się nad ołtarzem głównym,
- 2015 — wykonanie skanu 3D,
- 2021 — badanie RTG i wykonanie kopii metodą druku 3D.
Historia ta pokazuje, że nawet bardzo stary zabytek nie musi pozostawać od stuleci w jednym miejscu ani w tym samym kontekście.
Przebudowa 1928–1931: kościół dla ponad tysiąca osób
Dzisiejszy wygląd Domachowskiej świątyni w ogromnej mierze ukształtowała rozbudowa przeprowadzona na przełomie lat 20. i 30. XX w.
Projektantem był Lucjan Michałowski, poznański architekt wykształcony między innymi w Monachium, specjalizujący się w architekturze sakralnej.
Nadzór konserwatorski sprawował Nikodem Pajzderski.
Anna Tejszerska zrekonstruowała w 2023 r. przebieg inwestycji na podstawie dokumentów urzędowych, archiwaliów parafialnych, spuścizny architekta i jego korespondencji z proboszczem.
Jest to dzięki temu jedna z najlepiej poznanych faz historii kościoła.
Proboszcz Jan Ludwiczak współtworzył projekt
Pierwszy projekt Michałowskiego został uznany przez proboszcza Jana Ludwiczaka za zbyt skromny.
W styczniu 1928 r. duchowny poprosił o poszerzenie nawy bocznej i większe wydłużenie kościoła. Architekt wprowadził zmiany.
Ostatecznie:
- nawę główną przedłużono o 6,75 m,
- nawę boczną poszerzono do 3,50 m,
- wysokość jej wnętrza ustalono na 4 m,
- dach podniesiono, tworząc przedłużenie połaci nawy głównej.
Według obliczeń Michałowskiego po rozbudowie świątynia miała pomieścić aż 1032 osoby.
Liczba ta dobrze pokazuje skalę funkcji parafialnej Domachowa w okresie międzywojennym.
Jak bardzo zmieniono kościół?
Zakres prac był ogromny.
Michałowski:
- wydłużył korpus świątyni w kierunku zachodnim,
- dobudował nawę boczną,
- stworzył wielokondygnacyjną frontową dzwonnicę z dekoracyjnym portalem,
- zaprojektował boczną kaplicę z charakterystyczną glorietą,
- rozebrał starszą dzwonnicę,
- częściowo usunął dolne partie południowej ściany zrębowej,
- wykonał arkady pomiędzy nawami,
- wprowadził nowe otwory okienne,
- zmienił część wystroju.
Najbardziej radykalna decyzja dotyczyła kaplicy z XVI wieku.
Dlaczego rozebrano zabytkową kaplicę z 1586 roku?
Podczas międzywojennej przebudowy rozebrano murowaną kaplicę Świętego Krzyża i św. Andrzeja z 1586 r.
Na jej miejscu stanęła nowa drewniana kaplica połączona kompozycyjnie z nawą boczną.
Z punktu widzenia współczesnej ochrony zabytków oznaczało to utratę autentycznej XVI-wiecznej substancji.
Trzeba jednak pamiętać, że filozofia konserwacji sto lat temu była inna. Nie zawsze uznawano minimalną ingerencję za nadrzędny cel. Dopuszczano twórczą przebudowę historycznych obiektów, jeżeli miała podkreślić ich uznawany styl lub pozwolić im nadal pełnić potrzebne funkcje.
Paradoks jest więc tylko pozorny: zabytek przebudowano radykalnie pod nadzorem konserwatorskim właśnie dlatego, że ówczesne rozumienie ochrony zabytków różniło się od współczesnego.
Zagadka zakrystii
Przez lata uważano, że obecna zakrystia pochodzi z XVIII w., a około 1930 r. została jedynie wyremontowana.
Analiza wykonana przez Annę Tejszerską zmieniła ten obraz.
W dokumentach wykonawcy Władysława Nawrockiego znalazły się informacje o:
- wykonaniu ścian szkieletowych ze starego dębu,
- wypełnieniu konstrukcji cegłą,
- oszalowaniu,
- wykonaniu nowej podłogi,
- nowych oknach,
- nowym pokryciu dachowym.
Wszystko wskazuje więc, że podczas rozbudowy zakrystię w dużej mierze zbudowano ponownie, być może wykorzystując drewno pochodzące z rozbieranych fragmentów kościoła.
To dobry przykład tego, że w badaniach zabytków rachunek wykonawcy może okazać się równie ważny jak projekt architektoniczny.
Stare ściany, nowe ingerencje
W czasie międzywojennej przebudowy próbowano również prostować północną ścianę starej nawy.
Zmieniały się otwory okienne, a w prezbiterium modyfikowano wielkość i położenie okien. Wprowadzono także nowe witraże.
Dzisiejsze deformacje konstrukcji nie są więc wyłącznie skutkiem wieku drewna. Część z nich jest zapisem wielowiekowej historii napraw, przebudów i świadomych ingerencji budowlanych.
Kościół jako laboratorium XXI wieku
Dlaczego ściany są krzywe?
Wielowiekowa drewniana konstrukcja nie zachowała pierwotnej geometrii.
Pomiary pokazują znaczne wychylenia ścian i elementów nośnych. Konstrukcja prezbiterium przechyla się ku zachodowi w przybliżeniu o 16–21 cm.
Co ważne, dokumentacja z lat 20. XX w. pokazuje, że przechył istniał już sto lat temu.
Samo odchylenie od pionu nie oznacza więc, że budynek nagle zaczął tracić stateczność. Z punktu widzenia inżyniera ważniejsze jest pytanie, czy deformacja pozostaje stabilna, czy nadal postępuje.
Tachimetr i inklinometry
Od początku lat 2020. kościół jest objęty zaawansowanym monitoringiem.
Stosowane są dwa uzupełniające się typy pomiarów.
Pomiar statyczny wykonywany jest przez automatyczny tachimetr, który regularnie określa precyzyjne położenie punktów rozmieszczonych na konstrukcji.
Pomiar dynamiczny wykorzystuje inklinometry — precyzyjne czujniki rejestrujące zmiany przechyłu praktycznie na bieżąco.
Dzięki temu można obserwować reakcję budynku na:
- podmuchy wiatru,
- nierównomierne nasłonecznienie,
- zmiany temperatury,
- wahania wilgotności.
Metoda DSM opracowywana dzięki Domachowu
Na podstawie doświadczeń zdobytych podczas badań świątyni naukowcy rozwinęli metodę łączącą pomiar dynamiczny i statyczny, określoną jako Dynamic-Static Method — DSM.
Jej rozwinięcie przedstawiono w publikacji naukowej z 2023 r.
Domachowo jest więc czymś więcej niż zabytkiem, na którym wykorzystuje się istniejące technologie. Stało się przypadkiem badawczym pomagającym rozwijać metody monitoringu historycznych konstrukcji drewnianych.
Komputerowy model średniowiecznej konstrukcji
W następnych etapach wykorzystano:
- modelowanie numeryczne,
- wieloletnie dane pomiarowe,
- eksperymentalną analizę modalną.
Analiza modalna pozwala badać naturalne sposoby drgania konstrukcji i porównywać zachowanie rzeczywistego obiektu z jego modelem komputerowym.
Badania publikowane w 2024 r. pokazały między innymi, że poszczególne części świątyni współpracują ze sobą w bardzo złożony sposób, a niektóre historyczne połączenia nie zachowują się jak idealnie sztywne węzły.
Inne opracowania połączyły monitoring z modelowaniem numerycznym w celu projektowania możliwie mało inwazyjnych sposobów wzmacniania konstrukcji.
Czy kościół jest zagrożony?
Wyników tych badań nie należy upraszczać do stwierdzenia, że „kościół się wali”.
Rozpoznano oczywiście problemy konstrukcyjne:
- osłabione połączenia,
- lokalne uszkodzenia drewna,
- deformacje,
- historyczne ubytki elementów,
- newralgiczne miejsca styku różnych faz budowlanych.
Właśnie dlatego prowadzi się jednak długotrwały monitoring. Pozwala on odróżnić dawne, ustabilizowane odkształcenia od zmian zachodzących obecnie i planować interwencję na podstawie pomiarów, a nie samego wyglądu krzywych ścian.
Skan 3D z dokładnością około jednego milimetra
W lipcu 2020 r. kościół zeskanowano urządzeniem FARO FocusS.
Na podstawie chmury punktów wykonano cyfrowy model budynku o deklarowanej dokładności około 1 mm.
Dane posłużyły do stworzenia dokumentacji architektonicznej i kolejnych analiz konstrukcyjnych.
W Domachowie kilkusetletnia technika ciesielska spotkała się więc bezpośrednio ze skanowaniem laserowym, geodezją precyzyjną i modelowaniem komputerowym XXI wieku.
Konserwacja nadal trwa
Badania i konserwacja polichromii nie zostały zakończone.
W programie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Ochrona zabytków nieruchomych i ruchomych 2026” parafia złożyła wniosek dotyczący badań i kompleksowej konserwacji polichromii na zrębie oraz konstrukcji szkieletowej — etap V, nawa główna.
Wniosek otrzymał 84,5 punktu, ale w zestawieniu opublikowanym 24 marca 2026 r. miał status „niezakwalifikowany”.
Odkrywanie i zabezpieczanie malowideł pozostaje więc procesem otwartym.
Domachowo poza kościołem
Koncentracja zainteresowania na świątyni sprawia, że łatwo przeoczyć samą wieś.
Tymczasem Domachowo zachowało czytelny historyczny rdzeń o układzie określanym zazwyczaj jako okolnicowy lub zbliżony do owalnicy.
Mapa z 1829 r., wykorzystana w badaniach Anny Tejszerskiej, pozwala analizować dawny układ zabudowy.
Kościół stoi na niewielkim wyniesieniu i jest główną dominantą krajobrazową miejscowości. Historyczną wartość mają również:
- przebieg dróg,
- rozmieszczenie gospodarstw,
- relacja zabudowy do pól,
- dawne zagrody,
- tradycyjne budynki gospodarcze.
Krajobraz rolniczy jako część dziedzictwa
Biskupizna była przede wszystkim kulturą społeczności rolniczej.
Dlatego pola, podwórza, stodoły i obory nie są jedynie neutralnym tłem dla bardziej efektownych zabytków.
Gospodarstwo stanowiło ekonomiczną podstawę pozycji rodziny i wpływało na rozwój całej kultury materialnej.
Można przedstawić ten związek w prostym ciągu:
ziemia → gospodarstwo → zamożność i pozycja rodziny → kultura materialna → strój, wesele i obrzędowość.
Bez uwzględnienia rolniczego charakteru regionu trudno zrozumieć, dlaczego kultura Biskupizny przybrała właśnie taką formę.
Stare stodoły nie są „tylko stodołami”
W XIX i na początku XX w. wcześniejszą zabudowę drewnianą stopniowo zastępowano ceglaną.
W zachowanych budynkach gospodarczych można zauważyć między innymi:
- gzymsy,
- ceglane fryzy,
- dekoracyjne otwory wentylacyjne,
- świadome podziały elewacji,
- kamienne partie fundamentów.
Dla współczesnego obserwatora są to często po prostu stare obory czy stodoły. Z historycznego punktu widzenia stanowią jednak świadectwo zamożności gospodarzy, ich aspiracji estetycznych oraz modernizacji wielkopolskiej wsi.
Wiatrak koźlak i data 1747
Z Domachowem wiązany jest również zabytkowy wiatrak koźlak, któremu w lokalnych przekazach przypisuje się datę 1747 r.
Datowanie to wymaga jednak ostrożności.
W literaturze zestawionej do sierpnia 2026 r. nie wskazano współczesnej recenzowanej publikacji ani opublikowanych badań dendrochronologicznych jednoznacznie potwierdzających rok 1747.
Datę należy więc traktować jako tradycyjną lub ewidencyjną do czasu pełnej weryfikacji dokumentacji konserwatorskiej.
Biskupizna — kultura, która nie stoi w miejscu
Biskupizna jest mikroregionem etnograficznym związanym z dawnymi dobrami biskupów poznańskich wokół Krobi.
W oficjalnym wpisie dotyczącym tradycji Biskupizny na Krajowej Liście Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego wymieniono:
- Bukownicę,
- Chumiętki,
- Domachowo,
- Posadowo,
- Potarzycę,
- Starą Krobię,
- Sułkowice,
- Wymysłowo,
- Żychlewo,
- Rębowo,
- Piaski,
- Sikorzyn.
W innych opracowaniach spotyka się nieco szersze ujęcia, obejmujące między innymi Krobię jako główny ośrodek regionu albo szerszy historyczny zasięg cech kulturowych.
Nie istnieje więc potrzeba sprowadzania Biskupizny do jednej „jedynej poprawnej” liczby miejscowości.
Skąd wzięła się nazwa?
Nazwa mikroregionu wiąże się z wielowiekową przynależnością miejscowych dóbr do biskupów poznańskich.
W odniesieniu do średniowiecza i czasów nowożytnych nie należy mówić o „arcybiskupach poznańskich”. Poznań stał się siedzibą archidiecezji dopiero w XIX w., a więc już po końcu dawnego systemu własnościowego.
W 1793 r., wraz z II rozbiorem Polski, zakończył się historyczny system dóbr biskupich, który przez stulecia wpływał na rozwój regionu.
Czy chłopom biskupim żyło się lepiej?
Jednym z najczęściej powtarzanych wyjaśnień wyjątkowości Biskupizny jest przekonanie, że chłopi mieszkający w dobrach kościelnych znajdowali się w korzystniejszej sytuacji niż mieszkańcy sąsiednich majątków szlacheckich.
Taką zależność wskazuje również Narodowy Instytut Dziedzictwa, łącząc relatywnie korzystne warunki gospodarowania z rozwojem zamożności i poczucia miejscowej odrębności.
Należy jednak zachować ostrożność.
W zestawieniu najnowszej literatury nie wskazano wieloletniego studium ilościowego, które systematycznie porównywałoby:
- rozmiar pańszczyzny,
- obciążenia podatkowe,
- powierzchnię gospodarstw,
- dochody chłopów
w dobrach krobskich i sąsiednich dobrach szlacheckich.
Można więc mówić o tradycyjnie wskazywanych korzystniejszych warunkach gospodarowania, ale proste zdanie „biskupi byli lepszymi panami i dlatego powstała Biskupizna” byłoby nadmiernym uproszczeniem.
Strój biskupiański
Strój należy do najbardziej rozpoznawalnych elementów kultury Biskupizny.
Historycznie nie istniał jeden zestaw ubioru używany zawsze i przez wszystkich. Występowały odmiany:
- codzienne,
- świąteczne,
- weselne,
- zależne od płci,
- wieku,
- pozycji społecznej.
W stroju męskim charakterystyczne są między innymi:
- wysoki kapelusz,
- jaka,
- kamizelka,
- bryczesy,
- wysokie buty,
- wołoszka.
W kobiecym:
- bogato haftowane koszule,
- kryzy,
- spódnice,
- fartuchy,
- czepce i kopki,
- korale.
Dzisiejszego stroju scenicznego nie należy jednak traktować jako niezmienionego ubioru zachowanego przez kilka stuleci.
Strój ludowy także ewoluował. Jego współczesny kanon został częściowo uporządkowany i utrwalony dzięki działalności regionalistów i zespołów folklorystycznych.
Czy amarant to „kolor biskupi”?
W regionalnych interpretacjach można spotkać pogląd, że niektóre elementy stroju świadomie nawiązywały do ubioru duchowieństwa:
- amarant miał być „kolorem biskupim”,
- wołoszka — echem ubioru kościelnego,
- określone formy kołnierza czy nakrycia głowy — nawiązaniem do stroju duchownych.
Jest to atrakcyjna interpretacja symboliczna, ale nie można jej przedstawiać jako bezspornie dowiedzionej genezy stroju.
Bezpieczniej mówić, że w tradycji regionalnej część elementów ubioru wiąże się symbolicznie z wielowiekową przynależnością ziem do biskupów poznańskich.
Muzyka i taniec Biskupizny
Narodowy Instytut Dziedzictwa wymienia wśród charakterystycznych tańców:
- wiwata,
- przodka,
- równego,
- sibra.
Znaczenie ma nie tylko sama forma tańców, lecz także tradycyjny porządek ich wykonywania.
Klasyczne instrumentarium biskupiańskie tworzą:
- dudy wielkopolskie,
- skrzypce podwiązane.
Muzyka była przede wszystkim związana z tańcem. Towarzyszyły jej przyśpiewki i teksty wykonywane w miejscowej gwarze.
Jan z Domachowa Bzdęga
Jedną z kluczowych postaci XX-wiecznej historii Biskupizny był Jan Bzdęga, znany także jako Jan z Domachowa Bzdęga.
Określenie go jedynie mianem „zbieracza folkloru” byłoby niewystarczające.
Regionalista nie tylko zapisywał zastane zwyczaje. Jego działalność polegała również na:
- dokumentowaniu,
- wyborze,
- porządkowaniu,
- popularyzacji,
- przekazywaniu kolejnym pokoleniom
tych elementów kultury, które uznawano za charakterystyczne dla Biskupizny.
W ten sposób zwyczaje będące wcześniej naturalnym składnikiem codzienności zaczęły stawać się świadomie definiowanym dziedzictwem regionalnym.
Biskupiański Zespół Folklorystyczny z Domachowa i Okolic
Zespół jest jedną z najważniejszych współczesnych instytucji podtrzymywania kultury Biskupizny.
Nie oznacza to jednak prostego „odtwarzania życia przodków dokładnie takim, jakie było”.
Współczesna antropologia opisuje podobne zjawisko pojęciem folkloryzmu.
Nie jest ono synonimem „fałszywego folkloru”. Oznacza świadome przenoszenie tradycyjnych elementów kultury do nowych warunków.
Przykładowo:
- dawny taniec weselny staje się widowiskiem scenicznym,
- strój świąteczny — strojem zespołu,
- pieśń — częścią koncertu,
- obrzęd — programem wydarzenia kulturalnego.
Zmienia się kontekst, ale nie oznacza to, że tradycja przestaje być ważna dla społeczności.
„Dla nas to jest świętość” — nowe spojrzenie na folkloryzm
Szczególnie ważnym współczesnym opracowaniem jest książka Karoliny Dziubaty-Smykowskiej „Dla nas to jest świętość. Folkloryzm jako forma ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego”, wydana przez UAM w 2023 r.
Autorka analizuje między innymi Wesele biskupiańskie oraz działalność Biskupiańskiego Zespołu Folklorystycznego z Domachowa i Okolic.
Stawia pytania o to:
- czym różni się folklor od folkloryzmu,
- kto decyduje, co uznaje się za autentyczne,
- jak tradycje ulegają zmianom,
- jakie funkcje społeczne pełnią widowiska,
- w jaki sposób dziedzictwo może być wykorzystywane ekonomicznie i politycznie,
- jak system ochrony UNESCO wpływa na sposób rozumienia lokalnego dziedzictwa.
Takie podejście zmienia spojrzenie na Biskupiznę. Nie jest to region, w którym „czas się zatrzymał”. Jest to społeczność, która aktywnie wybiera, rekonstruuje i przekazuje określone elementy własnej kultury.
Wesele biskupiańskie i problem „autentyczności”
Wesele biskupiańskie funkcjonuje dziś jako widowisko obrzędowe.
Nie należy utożsamiać go ze współczesnym weselem odbywającym się dokładnie według niezmiennego XIX-wiecznego scenariusza.
Badania Dziubaty-Smykowskiej pokazują sposób utrwalania widowiska, rolę zespołu z Domachowa oraz zmiany pojawiające się w kolejnych realizacjach.
Prowadzi to do ważnego wniosku: autentyczność tradycji nie musi oznaczać jej całkowitej niezmienności.
Praktyka może być rekonstruowana, dostosowywana i prezentowana scenicznie, a mimo to pozostawać rzeczywistą częścią tożsamości społeczności, która uważa ją za własną.
Biskupizna a UNESCO — ważne rozróżnienie
5 grudnia 2016 r. „Tradycje kulturowe Biskupizny” wpisano na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego.
Wpis obejmuje między innymi:
- sztuki widowiskowe,
- tradycje muzyczne,
- praktyki społeczno-kulturowe,
- wiedzę i umiejętności związane z tradycyjnym rzemiosłem.
Nie oznacza to jednak, że Biskupizna znajduje się na światowej Reprezentatywnej Liście Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości UNESCO.
Krajowa lista jest polskim systemem ochrony, utworzonym w związku z realizacją Konwencji UNESCO z 2003 r.
To istotne rozróżnienie.
Gwara biskupiańska — obszar nadal słabo rozpoznany
W porównaniu z kościołem czy folkloryzmem język Biskupizny jest znacznie słabiej reprezentowany w najnowszych badaniach.
W literaturze po 2020 r. zestawionej dla Domachowa nie wskazano dużego nowego recenzowanego opracowania poświęconego bezpośrednio gwarze biskupiańskiej.
Jedną z podstawowych lokalnych publikacji pozostaje „Słownik gwary biskupiańskiej” Marii Giery i Justyny Jańczak z 2005 r.
Język jest jednocześnie jednym z najbardziej podatnych na szybkie przemiany elementów dziedzictwa. Wraz ze zmianami pokoleniowymi zanikają nie tylko poszczególne słowa, lecz także wymowa, frazeologia i sposób prowadzenia codziennych rozmów.
Co wiemy, a czego nie wiemy?
Historia Domachowa przez wiele lat obrastała w sformułowania, które w świetle współczesnych badań wymagają doprecyzowania.
„Domachowo istnieje od 1256 roku”
Nie wiadomo. Rok 1256 dotyczy tradycji związanej z początkiem kościoła lub parafii. Najstarszy pewny zachowany dokument dotyczący Domachowa pochodzi z 1290 r.
„Wieś lokowano w 1293 roku”
To uproszczenie. Proces reorganizacji trwał już wcześniej, a dokument datowany na 1293 r. jest źródłem problematycznym pod względem autentyczności.
„Parafia powstała w 1257 roku”
Jest to hipoteza starszej literatury i tradycji, nie bezsporny fakt.
„Kościół zbudowano w 1369 roku”
Pewne jest datowanie części drewna na 1368/1369. Nie wiadomo jednak, czy wszystkie te elementy znajdują się w pierwotnym XIV-wiecznym układzie.
„Kościół pochodzi z 1568 roku”
Takie datowanie całej świątyni jest dziś nieaktualne. Budowla istniała wcześniej. Nadal interesującym problemem pozostaje natomiast ustalenie, czego pierwotnie dotyczyła data 1568.
„To najstarszy drewniany kościół w Polsce”
Badania tego nie dowodzą. Uzasadnione jest określenie: jeden z najstarszych zachowanych drewnianych kościołów w Polsce.
„To najstarszy drewniany kościół Europy”
Nie. W Europie zachowały się starsze drewniane świątynie.
„To najstarszy kościół zrębowy świata”
Nie ma odpowiedniego globalnego materiału porównawczego, który pozwalałby potwierdzić takie twierdzenie.
„Polichromie pochodzą z końca XVI wieku”
Nie jako cały zespół. Rozpoznano przynajmniej dwie zasadnicze fazy — starszą, prawdopodobnie związaną z początkiem XVI w., i młodszą, XVIII-wieczną.
„Polichromie to Biblia pauperum”
To określenie terminologicznie nieprecyzyjne.
„Pietà znajduje się w Domachowie od XV wieku”
Brak na to dowodów. Pierwsze pewne świadectwo jej obecności pochodzi z 1931 r.
„Biskupizna znajduje się na liście UNESCO”
Znajduje się na polskiej Krajowej Liście Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, funkcjonującej w ramach wdrażania konwencji UNESCO. Nie znajduje się na światowej liście reprezentatywnej UNESCO.
„Biskupianie mają taki sam folklor jak 200 lat temu”
Dziedzictwo niematerialne nie funkcjonuje w ten sposób. Tradycja jest przekazywana, ale również zmieniana, rekonstruowana, instytucjonalizowana i przystosowywana do nowych warunków.
Największe zagadki Domachowa
Mimo ogromnego postępu badań wiele pytań pozostaje otwartych.
Czy XIV-wieczne drewno tworzy pierwotną konstrukcję?
To prawdopodobnie najważniejszy problem dotyczący historii kościoła. Pełne rozpoznanie wymaga powiązania wszystkich dostępnych wyników dendrochronologicznych z dokładnym położeniem poszczególnych elementów konstrukcji.
Czy przed obecnym kościołem istniała świątynia z XIII wieku?
Dotychczasowe wykopaliska nie odkryły jej śladów, ale przebadano stosunkowo niewielki obszar.
Brak znaleziska nie dowodzi więc, że wcześniejszego kościoła nie było. Oznacza tylko, że nie odnaleziono go w dotychczas zbadanym miejscu.
Gdzie znajdowało się Zimnowo?
Dokładna lokalizacja zaginionej średniowiecznej osady pozostaje nieznana. Badania granic własnościowych, ksiąg ziemskich i grodzkich, dawnych map, nazw terenowych oraz archeologii mogłyby w przyszłości przynieść odpowiedź.
Co właściwie wydarzyło się w 1568 roku?
Przez wiele lat data ta uchodziła za rok budowy świątyni. Wiadomo już, że kościół jest starszy.
Pozostaje jednak pytanie, skąd wzięło się właśnie 1568 i czy pierwotnie odnosiło się do większej przebudowy, wyposażenia, konsekracji albo innego ważnego wydarzenia.
Czy wszystkie najstarsze polichromie powstały w 1523 roku?
Powiązanie części dekoracji z pracami plebana Fabiana jest bardzo prawdopodobne.
Nie można jednak jeszcze wykazać, że wszystkie postaci Apostołów, zacheuszki, plecionka i inskrypcje powstały jednocześnie.
Kim był malarz?
Na południowej ścianie prezbiterium zachował się fragment napisu, który może rozpoczynać się od „Joaes…”.
Być może jest to ślad podpisu autora malowideł. Zachowany tekst jest jednak zbyt fragmentaryczny, aby można było to potwierdzić.
Niewykluczone więc, że znamy początek imienia człowieka malującego kościół około pięciuset lat temu, ale nie potrafimy go jeszcze odczytać.
Skąd przybył warsztat malarski?
Obecność fluorytu i analogie stylistyczne sugerują możliwość związku z Dolnym Śląskiem.
Na obecnym etapie pozostaje to jednak hipotezą.
Skąd pochodzi Pietà?
Możliwe są różne scenariusze:
- wykonano ją pierwotnie dla Domachowa,
- sprowadzono później ze Śląska,
- pojawiła się w kościele dopiero w XIX lub XX w.
Żaden nie został dotąd udowodniony.
O czym nadal niewiele wiadomo? Mieszkańcy Domachowa
Paradoksalnie o niektórych belkach kościoła wiadomo dziś więcej niż o mieszkańcach Domachowa żyjących w XIX i XX wieku.
Duży potencjał badawczy mają:
- księgi metrykalne,
- spisy ludności,
- księgi gruntowe,
- mapy katastralne,
- testamenty,
- akta uwłaszczeniowe,
- dokumenty gospodarstw,
- fotografie rodzinne.
Pozwoliłyby dokładniej odtworzyć:
- wielkość gospodarstw,
- sieci pokrewieństwa,
- migracje,
- zawody,
- strukturę społeczną,
- przemiany własności.
Podobnie cennym źródłem pozostaje historia mówiona najstarszych mieszkańców, zwłaszcza wspomnienia dotyczące przedwojennego i powojennego Domachowa, dawnych gospodarstw, języka, obrzędów, muzykantów, szkoły, kościoła i przemian rolnictwa.
Chronologia Domachowa i kościoła
| Data | Wydarzenie | Ocena |
|---|---|---|
| 1256/1257 | tradycyjny początek parafii lub wcześniejszego kościoła | tradycja |
| 1290 | oryginalny dokument Przemysła II dotyczący Domachowa i Zimnowa | pewne |
| 1293 | dokument opisujący połączenie osad i prawa sołtysów | treść prawdopodobna, autentyczność problematyczna |
| XIV w. | możliwa organizacja parafii | prawdopodobne |
| 1368/1369 | ścinka dębów użytych w najstarszych elementach konstrukcji | pewne dendrochronologicznie |
| przełom XIV/XV w. | gotycka cegła posadzkowa | pewne archeologicznie |
| XV w. | poświadczeni proboszczowie i funkcjonująca parafia | pewne |
| 1434–1444 | najstarszy datowany denar w materiale archeologicznym | pewne |
| 1501 | pięciu sołtysów w Domachowie | pewne źródłowo |
| 1502/1503 | kolejna grupa drewna konstrukcyjnego | pewne dendrochronologicznie |
| 1515 | siedmiu sołtysów przedstawia dawne przywileje | pewne |
| 1523 | prace malarskie za plebana Fabiana | bardzo mocno potwierdzone |
| 1556 | biskup wykupuje sołectwa | pewne |
| 1586 | kaplica Świętego Krzyża i św. Andrzeja oraz szpital parafialny | pewne |
| 1610 | najstarsza zachowana wizytacja | pewne |
| 1667 | opis malowanych ścian jako antiquitate depictum | pewne |
| po 1729 / ok. 1750 | drewno późniejszego szkieletu wzmacniającego | pewne dendrochronologicznie |
| 1. połowa XVIII w. | młodsza warstwa polichromii figuralnej | bardzo dobrze uzasadnione |
| ok. 1775 | duża faza remontowa i rokokowa | dobrze udokumentowane |
| 1793 | kres dawnego systemu własności biskupiej po II rozbiorze | pewne |
| 1829 | zachowana mapa historycznego Domachowa | pewne |
| 1928 | projekt rozbudowy Lucjana Michałowskiego | pewne |
| 1930–1931 | wielka przebudowa, nowa wieża i nawa, rozbiórka kaplicy z 1586 r. | pewne |
| 1931 | pierwszy pewny ślad Piety w kościele | pewne |
| 1936 | Pietà prezentowana na wystawie w Poznaniu | pewne |
| 2015 | skanowanie 3D Piety | pewne |
| 2017 | początek dużej kampanii konserwatorskiej | pewne |
| 2018 | odsłonięcie dawnych polichromii i konstrukcji | pewne |
| 2019–2020 | badania dendrochronologiczne i dalsze analizy | pewne |
| 2020 | archeologia i skanowanie 3D całego kościoła | pewne |
| 2021–2024 | seria nowych publikacji naukowych | pewne |
| 2022–2024 | rozwój monitoringu geodezyjnego i modelowania | pewne |
| 2026 | planowany V etap konserwacji polichromii; wniosek bez finansowania w opublikowanym naborze MKiDN | stan na 24 marca 2026 r. |
Najważniejsza literatura
Andrzej Różański, Tomasz Jurek, Piotr Marciniak, Patrycja Łobodzińska, Ulrich Schaaf
Wooden sacral architecture in Greater Poland. An interdisciplinary case study of the church in Domachowo, „Archaeologia Historica Polona” 28, 2020, s. 175–197, DOI: 10.12775/AHP.2020.007.
Podstawowe interdyscyplinarne opracowanie historii kościoła, wyników badań archeologicznych, dendrochronologicznych i architektonicznych oraz źródeł pisanych.
Patrycja Łobodzińska
Pieta z kościoła w Domachowie – problemy badawcze, „Studia Muzealne” 26, 2021, s. 7–29.
Najważniejsze studium poświęcone domachowskiej Piecie, jej datowaniu, konstrukcji i problemowi pochodzenia.
Patrycja Łobodzińska, Andrzej Różański
Najstarsze wyposażenie kościoła w Domachowie w świetle wizytacji, dokumentów kościelnych i najnowszych odkryć, w: Super fundamenta, Wydawnictwo Naukowe UAM, 2022, s. 315–355.
Jedno z najważniejszych opracowań dotyczących inskrypcji z 1523 r., polichromii, źródeł wizytacyjnych i wyposażenia.
Anna Tejszerska
Przebudowa kościoła w Domachowie według projektu Lucjana Michałowskiego jako przykład działań konserwatorskich z okresu międzywojennego, „Wiadomości Konserwatorskie” 74, 2023, s. 36–50, DOI: 10.48234/WK74REMODELING.
Podstawowe opracowanie rozbudowy z lat 1928–1931.
Patrycja Łobodzińska
Antiquitate depictum. Średniowieczne malowidła ścienne w kościele w Domachowie, „Rocznik Gostyński” 10, 2023, s. 55–67.
Opracowanie poświęcone najstarszym warstwom malarskim.
Z.M. Pawlak, I. Wyczałek, P. Marciniak
Two Complementary Approaches toward Geodetic Monitoring of a Historic Wooden Church to Inspect Its Static and Dynamic Behavior, „Sensors” 23(20), 2023, 8392, DOI: 10.3390/s23208392.
P. Marciniak, Z. Pawlak, I. Wyczałek
The Dynamic-Static Method (DSM) for Structural Displacement Analysis Using the Example of a Wooden Church in Domachowo (Poland), ISPRS Archives, 2023, DOI: 10.5194/isprs-archives-XLVIII-M-2-2023-1001-2023.
Z.M. Pawlak, P. Marciniak, I. Wyczałek, M. Żak-Sawiak
Extended Monitoring as Support in Numerical Modelling of Complex Historical Timber Structure, „International Journal of Conservation Science” 15(3), 2024, s. 1259–1286.
P. Marciniak, Z.M. Pawlak, I. Wyczałek
The Use of Experimental Modal Analysis in Modeling the Complex Timber Structure of a Historical Building, „Applied Sciences” 14, 2024, 8517.
P. Marciniak, I. Wyczałek, Z. Pawlak
Methods for measuring and evaluating deformation in conservation work on wooden structures: an interdisciplinary case study of the parish church in Domachowo, „Architectus” 4(80), 2024, DOI: 10.37190/arc240403.
Publikacje z lat 2023–2024 tworzą spójną serię pokazującą rozwój badań konstrukcji — od monitoringu geodezyjnego, poprzez DSM, aż po analizę modalną i modelowanie numeryczne.
Literatura dotycząca Biskupizny
Karolina Dziubata-Smykowska
Dla nas to jest świętość. Folkloryzm jako forma ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2023.
Szczególne znaczenie ma rozdział poświęcony Weselu biskupiańskiemu i Biskupiańskiemu Zespołowi Folklorystycznemu z Domachowa i Okolic.
Anna Weronika Brzezińska, Małgorzata Machowska, red.
Biskupizna. Ziemia – tradycja – tożsamość, Krobia 2016.
Mimo wcześniejszej daty publikacja pozostaje ważną syntezą dotyczącą ziemi, tożsamości, stroju, pamięci, obrzędowości i mechanizmów dziedziczenia kultury Biskupizny.
Maria Giera, Justyna Jańczak
Słownik gwary biskupiańskiej, 2005.
Ważne lokalne źródło dotyczące słownictwa mikroregionu.
Materiały archiwalne o szczególnym znaczeniu
Duża część wiedzy o Domachowie nadal znajduje się poza publikacjami naukowymi.
Szczególnie ważne są:
Archiwum Parafii w Domachowie
- ekspertyza dendrochronologiczna Marka Krąpca,
- dokumentacje konserwatorskie,
- kronika parafialna,
- materiały dotyczące Piety,
- dokumentacja przebudów.
Archiwum Archidiecezjalne w Poznaniu
- akta wizytacyjne,
- akta parafialne,
- dokumentacja dotycząca wyposażenia.
Archiwum Państwowe w Poznaniu
- mapa Domachowa z 1829 r.,
- dokument dotyczący kaplicy z 1586 r.,
- materiały związane z przebudową Michałowskiego.
dokumentacja konserwatorska
- karty ewidencyjne,
- wyniki badań,
- dokumentacje kolejnych kampanii konserwatorskich,
- dokumentacja technologiczna Piety i polichromii.
Muzeum w Gostyniu
- materiały dotyczące Piety,
- „Rocznik Gostyński”,
- regionalne źródła historyczne.
archiwa etnograficzne
- dawne fotografie,
- nagrania,
- dokumentacja stroju,
- dokumentacja zwyczajów i obrzędowości.
Szczególnie wartościowe pozostają również niepublikowane materiały takie jak raport dendrochronologiczny Marka Krąpca z 2020 r., dokumentacje polichromii, kronika parafialna, kosztorysy Lucjana Michałowskiego, rozliczenie prac Władysława Nawrockiego z 1930 r. oraz dokumentacja technologiczna Piety.
Domachowo — historia wielowarstwowa
Domachowo jest miejscem niezwykłym nie dlatego, że można przypisać mu jeden spektakularny rekord, lecz dlatego, że na niewielkiej przestrzeni spotyka się wiele różnych historii.
Jest tu historia średniowiecznej wsi, która wyrosła z Domachowa i zaginionego Zimnowa.
Jest historia lokalnej społeczności, w której dziedziczni sołtysi osiągnęli pozycję pozwalającą im uczestniczyć nawet w patronacie nad parafią.
Jest historia kościoła bez jednej daty powstania: zawierającego drewno z XIV w., elementy z początku XVI stulecia, XVIII-wieczne wzmocnienia i ogromną międzywojenną przebudowę.
Jest historia sztuki — od prawdopodobnie XVI-wiecznych Apostołów i niezwykłego użycia fluorytu, poprzez rokoko, aż po zagadkową średniowieczną Pietę o nieznanej historii przez większą część jej istnienia.
Jest historia konserwacji, w której jedne epoki zakrywały wcześniejsze malowidła, konserwatorzy z okresu międzywojennego rozebrali XVI-wieczną kaplicę, a badacze XXI wieku wykorzystują skanery laserowe, inklinometry i modele komputerowe, aby zrozumieć zachowanie kilkusetletnich belek.
Jest wreszcie historia Biskupizny — kultury, która przetrwała nie dlatego, że pozostawała niezmienna, ale dlatego, że kolejne pokolenia uznawały ją za ważną, dokumentowały ją, rekonstruowały, prezentowały i przekazywały dalej.
Najciekawszym słowem opisującym Domachowo nie jest więc „najstarsze”.
Jest nim „wielowarstwowe”.
I być może właśnie ta wielowarstwowość — wsi, kościoła, sztuki, pamięci i żywej kultury — najlepiej tłumaczy, dlaczego Domachowo zajmuje tak szczególne miejsce na mapie Biskupizny.
